Pełna emerytura - po 35 latach pracy - ma wynosić 85 % średnich zarobków z trzech ostatnich lat pracy (wliczając dodatki, nagrody roczne, itp). Dla porównania teraz po 15 latach otrzymuje się 40 % ostatniej pensji, za każdy kolejny rok pracy dolicza się 2,6 %, zaś maksymalny wymiar emerytury (po 28 latach), jaki można wypracować to 75 % ostatniego wynagrodzenia.
Proponowane zmiany - co było do przewidzenia - wywołały protesty związków zawodowych służb mających zostać tą reformą objętych. Głównym argumentem podnoszonym w sprzeciwie planowanym zmianom to twierdzenie, że mało kto wytrzyma minimum 25 lat pracy w często trudnych warunkach.
Warto dodać, że przez trudne warunki rozumie się w tym przypadku m.in.: pracę w warunkach bezpośredniego narażenia zdrowia i życia, p. zmianową, p. w godzinach nocnych, p. w szczególnych warunkach (np. terenowych, atmosferycznych), itd. Niewątpliwie praca w służbach mających podlegać reformie nie jest lekka, łatwa i przyjemna.